Świątynia Miejskich Bogów

Czytaj dalej

Reklamy

Jak znaleźć mieszkanie w Szanghaju?

szanghajPora zmienić mieszkanie, bo rodzinka z Polski przyjeżdża na stałe do Szanghaju. Dzieci pójdą do szkoły, trzeba znaleźć więcej miejsca do życia. Zaczynam właśnie szósty rok życia w ChRL i czwarty w największym mieście świata. A mieszkanie, które właśnie znalazłem, będzie moim trzecim z kolei szanghajskim lokum (nie licząc miesiąca w konsulacie RP dawno temu).

Nie są to może jakieś przeobfite doświadczenia, niemniej postanowiłem zebrać moją skromną wiedzę na temat wynajmowania mieszkań w Szanghaju. Celowo nie piszę o Chinach, bo doświadczenia z Szanghaju np. w Pekinie mogą być warte tyle, co wiedza na temat portugalskiego rynku nieruchomości w Warszawie. Kto nie wierzy, niechaj spojrzy na mapę i przeczyta ten wpis do końca.

Czytaj dalej

Fengjing i kawałek Polski pod Szanghajem

DSC00812

Długi korytarz, jedna z atrakcji Fengjingu

Nazywają je „chińskimi Wenecjami”. W okolicy Szanghaju jest tego trochę, bo tak wyglądała tradycyjna architektura regionu. Położone nad kanałami wioski i miasteczka były centrami handlu i węzłami komunikacyjnymi. Trudno uwierzyć, ale kiedyś dominował w Chinach transport wodny.

Dziś cały ruch toczy się na kołach, a wodne wioski zamieniają się w atrakcję dla turystów. To takie kawałki starych Chin, które się wycina (ogrodzenie) i wstawia w ozdobne ramki (kasa biletowa), żeby na nich zarabiać (sklepiki, gondole itd., itp.). W niektórych przypadkach proces komercjalizacji prowadzi do urzygu – miasteczko zaczyna przypominać lunapark. Autentyczny zabytek przemienia się w tłoczny i rozwrzeszczany symulakr. Czytaj dalej

Mogan Shan, zagubione letnisko Szanghaju

kfiatkiPrzypadki mówią do człowieka. Dopiero co zafascynowałem się historią Gan Jianga i Mo Ye, a tu się okazało, że na weekend mogę wyskoczyć w doborowym towarzystwie na Górę Mogan (莫干山), na której słynna para rzekomo wykuła swa dwa nagie miecze. Czytaj dalej

Shipspotting w Mrocznym Mieście

mapka
O Warszawie mówią, że jest to miasto kompletnie odwrócone od rzeki. Bo i faktycznie, Warszawa nie tyle leży NAD Wisłą, co OBOK Wisły. Wzdłuż rzeki nie biegnie żaden bulwar, lecz ciągną się nad nią dzikie krzaczory, w których gnieżdżą się bobry i menele.  Czytaj dalej

Miasteczko holenderskie

2014-03-02 13.27.41

Ilekroć widzę w Chinach pseudozachodnie zabudowania, przypomina mi się Szturm Kaczmarskiego, w którym „barwna ciżba” wpada do muzem, wołając „wzoru, wzoru!”. Bo i faktycznie, Chiny rozpaczliwie potrzebują wzorów. Ciekawe, że najchętniej szukają ich w Europie…

Czytaj dalej