Lokowanie miast na prawie chińskim

2014-03-02 12.44.17

Miasteczko Holenderskie w dzielnicy Gaoqiao w Szanghaju to jedno z miast widm wymienionych w książce Ghost Cities

O tym, że w Chinach pełno jest pustych miast, każdy słyszał. Potoczne rozumienie tego zjawiska na Zachodzie jest następujące: chiński wzrost gospodarczy jest dęty, bo partia nie ma co robić z pieniędzmi z eksportu, więc buduje dla samego budowania, czyli dla nakręcania PKB. A potem puste blokowiska, ba, całe miasta(!), stoją i straszą jako ghost cities, czyli miasta widma. W tym duchu opisywano już w zachodniej prasie m.in. „mały Paryż” pod Hangzhou, nowe dzielnice Ordos, Tianjinu czy Zhengzhou, a także podszanghajskie Nanhui. Kilka dni temu miasta widma odkryto nawet w afrykańskiej Angoli, co uznano za dowód, że chińscy deweloperzy swoje „budowanie dla budowania” zaczynają eksportować na Czarny Ląd.

Czytaj dalej

Reklamy