VPN, czyli moja chińska soma

1116210_10201707905850201_1387003652_o

Właśnie przeczytałem na jednym portalu, że chińskie kina zaczęły wyświetlać w czasie seansów „tweety” z komentarzami widzów. Wiedza o blokadzie Twittera (i paru innych serwisów) w ChRL nie jest chyba w Polsce wiedzą tajemną, toteż zaskoczył mnie ten kwiatek. Załóżmy jednak, że autor pisząc „tweet” miał na myśli wpis na dowolnym serwisie mikroblogowym  (buty Nike czy Rebook też nazywane są „adidasami”). Albo że miał to na myśli autor oryginalnej wiadomości, którą przepisał nasz dzielny portalista.

Czytaj dalej

Reklamy