Szerokie morze, bezkresne niebo

 

Niedawno żegnaliśmy koleżankę, która wraca do Europy po 10 latach w Chinach. Z tej okazji wybraliśmy się na karaoke, gdzie po odśpiewaniu obowiązkowego Jabłuszka i osuszeniu odpowiedniej ilości butelek piwa zabraliśmy się za starszej daty przeboje. Nagle jeden z uczestników zabawy chwycił mikrofon i zaczął nucić przebój kultowego hongkońskiego zespołu Beyond. Po kantońsku!

Czytaj dalej

Kilka filmów, czyli o cenie sukcesu

Ostatnio rozsmakowałem się w filmach biograficznych. Konkretnie w działach ukazujących maszynerię ekonomicznego sukcesu i cenę, jaką za ów sukces trzeba zapłacić. Doszedłem do wniosku, że Hollywood jest pod tym względem nie do pobicia. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie żadnego polskiego czy chińskiego filmu, ukazującego w ciekawy sposób autentyczną, biznesową historię, od pomysłu, przez realizację, aż po słodko-gorzki smak laurów. Póki co, Ameryka rządzi wyobraźnią świata i tak pewnie długo jeszcze pozostanie, nawet jeśli Chiny zostaną największą gospodarką globu (co ma nastąpić szybciej, niż się spodziewano; nawet w tym roku!).
Czytaj dalej

Odpowiedź na Wielkie Pytanie Needhama

Autor bloga ze statkiem kosmicznym Shenzhou 10

本人 i statek kosmiczny Shenzhou 10

Dlaczego Chiny przestały być najnowocześniejszym państwem świata? – zapytał kiedyś Joseph Needham, prekursor badań nad chińską nauką i techniką. Needham poświęcił wiele lat, żeby na to pytanie odpowiedzieć, inicjując m.in. monumentalną serię naukową Science and Civilisation in China (przeszło trzydzieści tomów!). Jeżeli słyszeliście o tym, że „Chińczycy wynaleźli wszystko”, to jest to przede wszystkim jego zasługa. Czytaj dalej

Kilka słów o czipach

Na początku lat 70. w Wielkiej Brytanii pojawiły się południowokoreańskie telewizory. Nie wyróżniały się jakością, ale było ich dużo i były tanie. Brytyjscy producenci drwili sobie z azjatyckiego towaru. Chichotali słysząc, że kolorowe odbiorniki idą wyłącznie na eksport, a w samej Korei można kupić jedynie czarno-białe.

15 lat później w Wielkiej Brytanii nie było już krajowych producentów telewizorów.

Czytaj dalej

Mąż to, azaliż niewiasta?

jin xing

Jin Xing w Szanghaju

 

W naszej pięknej mowie wszystko jest proste. Jeśli na końcu imienia stoi „a”, to mamy do czynienia z kobietą, względnie z Kubą lub Barnabą. Jeśli nie, to trafił nam się facet.

Są jednak języki, w których TE sprawy są bardziej skomplikowane. Na przykład języki chińskie. W pierwszym odcinku tego cyklu pisałem o nieporozumieniach związanych z kolejnością imienia i nazwiska. Dziś ostrzegam przed innym problemem z onomastycznej bajki – myleniem płci.

Przykład 1:

Inwestorzy skupiają się na rozmowach, które amerykański sekretarz handlu, Henry Paulson prowadzi we wtorek i w środę z chińskim wicepremierem Wu Yi. Interia.pl, 23 maja 2007

Przykład 2:

Czytaj dalej