Chińska klinika, albo lekcja zarządzania

Na szczęście – odpukać! – nie mam rozległych doświadczeń z chińską służbą zdrowia, ale ilekroć odwiedzam chińskie kliniki jestem pod wrażeniem ich sprawnej organizacji.

W ostatni weekend musiałem zrobić córce badania przed-szkolne. W tym celu udaliśmy się do Szanghajskiego Centrum Medycyny Dziecięcej (上海儿童医学中心) na Ulicy Wschodniej na Pudongu. Po rejestracji, kosztującej 16 juanów, zostaliśmy niezwłocznie przyjęci przez lekarza, który dokonał oględzin młodej, tj. zajrzał do gardła, osłuchał i opukał. Potem wypisał skierowanie na badanie krwi i moczu oraz wzroku i słuchu.

Czytaj dalej