Wietnam (2): wieczna wojna

Rambo

Rambo, Pluton, Czas Apokalipsy, Urodzony 4 lipca – dorastając w latach 80. i 90. po prostu wychowałem się na wojnie wietnamskiej. Ośmielę się stwierdzić, że obok II wojny światowej, była to główna wojna, które towarzyszyła mojemu pokoleniu w naszym coming of age. W lekturach szkolnych mieliśmy Kolumbów. Rocznik 20. albo Proszę Państwa do gazu, ale na ekranach – dużych, małych i tych komputerowych – śledziliśmy niekończącą się walkę US Army z Wietkongiem. I pewnie nie mnie jednemu się wydaje, że wiem o tej wojnie wszystko. Czytaj dalej

Drogie Chiny

ferrari

Dzień jak co dzień w Szanghaju: znowu jakiś baran zaparkował swoje porsche na przejściu dla pieszych

Nie wiesz, gdzie tu można kupić tanio elektronikę? – zagadnął mnie pewien rodak, który niedawno przyjechał do Szanghaju pierwszy raz w życiu. Cóż mogłem zrobić? Uśmiechnąłem się smutno i wyjaśniłem, że kupowanie taniej elektroniki w ChRL, a szczególnie w Szanghaju, to rodzaj sportu ekstremalnego. Bo nie jest ani tanio, ani dobrze, co samo w sobie zasługuje na odrębną notkę.

Z jakichś powodów w Polsce nadal pokutuje obraz tanich Chin. Czytaj dalej

Wietnam (1): niezły Sajgon

motocyklisci

Wietnam przypomina trochę Chiny sprzed 10-15 lat. Ale z drugiej strony jest do Chin kompletnie niepodobny – oto garść rozważań z wyprawy do kraju żółtej gwiazdy.

Od wielu lat fascynuje mnie pewien paradoks: Wietnamczycy to największa w Polsce mniejszość narodowa, ale wiedza na temat Wietnamu nad Wisłą pozostaje na bardzo niskim poziomie. Wietnam słabo wgryzł się we współczesną polską kulturę, nie jest reprezentowany przez jakieś wyraziste osobowości, chociaż mamy na przykład celebrytę mongolskiej proweniencji. Przez polską politykę zdążyło się przewinąć już kilka wyrazistych czarnoskórych postaci, z konserwatywnym posłem Godsonem na czele, a tymczasem wietnamscy kandydaci na radnych dali się poznać w zasadzie dopiero w czasie ostatnich wyborów. Wreszcie polscy reportażyści woleli dotąd pisać o Gruzji, Ugandzie czy nawet Zanzibarze, omijając szerokim łukiem kraj, z którego wywodzi się jakieś 40 tys. Polaków. Czytaj dalej