Pasta do zębów z karalucha

蟑螂1Jedną z niewątpliwych zalet blogowania jest to, że można pisać na dowolny temat, nawet jeśli to grozi głupawką. Dlatego w niniejszym wpisie zamierzam się zmierzyć z takim właśnie zagadnieniem. Otóż kilka dni temu moja lepsza połowa odkryła w pobliskim supermarkecie, w dziale ze produktami dla higieny jamy ustnej, rzecz szokującą, mrożącą krew w żyłach i zapierającą dech w w piersiach. A mianowicie: pastę do zębów z karalucha.

Pasta została wyprodukowana przez pewną yunnańską firmę pod marką Peacock Princess (孔雀公主), czyli – nomen omen – Księżniczka Paw. Specyfik o wdzięcznej nazwie Cockroach Repair Bio Toothpaste (美蠊康生物修复牙膏) przynależy do serii produktów pozycjonowanych jako wytwory natury, w której to serii znajdziemy m.in. pastę cytrynową czy z zielonej herbaty. Jako środek „naturalny” pasta jest odpowiednio wyceniona, kosztuje 48 RMB, czyli jakieś 25 złotych. Aby klient nie pozbył się wrażenia, iż dobrze wydał pieniądze, luksusowy kosmetyk jest oczywiście odpowiednio zapakowany. Prozaiczna tubka ukryta jest w estetycznej tekturowej tubie z folklorystycznym rysunkiem.

Muszę jednak przyznać, że zawartość tubki kompletnie mnie rozczarowała. Wyobrażałem sobie, że wycisnę z niej lepką, bursztynową masę przemielonych karaluszych odnóży, skrzydełek i czułków. Zamiast tego z tubki wyciekła biała kleista substancja, o typowym aromacie pasty do zębów.  Jak zachwala producent, jej naturalność ma się przejawiać w braku fluoru (fluor to chemia! A chemia is evil). Przekonawszy się, że pasta z karalucha mnie nie ugryzie, umyłem nią zęby, ale po jednokrotnym użyciu nie zauważyłem w mej jamie ustnej żadnej rewolucji. Pożyjemy, zobaczymy.

pasta do zębów z karalucha 03

Co robią karaluchy w paście do zębów? Otóż w tradycyjnej medycynie chińskiej karaluchy w formie proszku były stosowane jako środek na krwawienia, obrzęki, załamania, otarcia i rany itd. U kobiet miały  regulować cykl miesięczny, tudzież pobudzać laktację. Proszek karaluszy – będący składnikiem mojej pasty – regeneruje pono zęby i dziąsła.

Odkrywcą medycznych zalet karaluszego proszku jest prof. Li Shunan (李树楠) z Dali w Yunnanie. Dawno temu uczony ów zauważył, że okoliczne mniejszości narodowe mieszają ów proszek z olejem i stosują go naskórnie lub doustnie m.in. jako środek na gruźlicę. Profesor opatentował swoją metodę wytwarzania leku z karaluchów w 1988 roku. Kolejne lata poświęcił najpewniej na odkrywanie nowych, niezliczonych zalet tego medykamentu, gdyż w 2001 r. w światowych mediach krążyła sensacyjna wiadomość: prof. Li zamierza z karaluchów wyprodukować lek na AIDS. Teraz zapewne pracuje nad remedium na ebolę.

Nie mam pojęcia czy z zmielone karaluchy rzeczywiście są takie pożyteczne, ale ich hodowla w Chinach to obecnie całkiem dochodowy interes. Karaluchy jak wiadomo nie są specjalnie wybredne, zadowolą się byle czym i szybko rosną. A za kilo karaluszego suszu chińscy farmaceuci płacą 90 juanów (45 zł)!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s