W ostatnią sobotę wybraliśmy się na wycieczkę do Chenghuang Miao (城隍庙)czyli do Świątyni Miejskich Bogów. Szanghaj ma naprawdę niewiele tego typu atrakcji, toteż postanowiłem je powolutku poopisywać. Zaczynam do Chenghuang Miao, bo jak się okazuje, wśród czytelników Postazji trafił się pewien zacny religioznawca, który prosił, aby coś tam skrobnąć o wierzeniach Chińczyków. Z przyjemnością!

Chenghuang Miao to jedna z najstarszych i największych szanghajskich świątyń, choć jej rozmiary można uznać za żart w porównaniu z  tym, co oferują inne, podobne miejsca w Państwie Środka, choćby w Pekinie. Wiele chińskich miast miało – i nadal ma – swojego patrona. Termin chenghuang oznacza dosłownie „mury i fosy [obronne]”, a więc wszelkie instalacje wodne związane z bezpieczeństwem miasta, czy to bezpieczeństwem od wrogów, czy to od klęsk naturalnych. Do spraw hydroinżynieryjnych przykładano w starożytnych Chinach wielką wagę (polecam mit Wielkiego Yu, nazywanego „chińskim Noem”), więc nie ma się co dziwić, że czczono lokalne bóstwa ochronne, nazywane właśnie chenghuang  shen (城隍神). Z czasem rozciągnięto ich kompetencje na inne sfery życia, a posiadanie własnego niebiańskiego opiekuna stało się ambicją każdego miasta.

Zwyczaj przypomina zatem to, co znamy ze świata helleńskiego, w którym każde polis miało jakiegoś boskiego patrona (np. Atena w Atenach), jednak „bóstwo” nie jest tu zbyt trafnym terminem. A to dlatego, że bóstwami miast chińskich zostawali zazwyczaj zwykli ludzie, którzy czymś zasłużyli się dla kraju i dla ludu. Taka nominacja była przydzielana przez cesarza, dlatego bardziej pasowałby tu termin „święci” (to trochę tak, jak papieże beatyfikują świętych) lub po prostu „patroni”. W świątyni umieszczano tabliczkę nagrobną opiekuna miasta, która to tabliczka jest podstawowym elementem kultu zmarłych (szczególnie kultu przodków) w Chinach i całej Azji Wschodniej. Oprócz tabliczki umieszczano też  figurę patrona i jego świtę, a więc jakiś niebańskich urzędników, cudowne zwierzaki i inne tam takie.

Był więc chenghuang rodzajem opiekuna danej wspólnoty i można jego pochodzenie wywieść właśnie z kultu przodków, albo wrzucić tego rodzaju „bóstwo” do worka z napisem „szenizm”. Tak się nazywa pierwotne wierzenia Chin, które w istocie łączą różne lokalne tradycje, a z czasem zostały wchłonięte przez taoizm.

Szanghaj swojego pierwszego patrona – Huo Guanga – przejął aportem po Jinshanie, obecnie południowo-wschodniej dzielnicy metropolii (kiedyś była to wyspa, którą wyłoniła się morza 6,4 tys. lat temu). Stało się to za czasów mongolskiej dynastii Yuan. Ów Huo Guang (霍光, zm. 86 r.) żył w czasach dynastii Han i zasłynął jako twórca precedensu: odsunął panującego cesarza od władzy. Huo nosił tytuł Bolu hou (博陆侯, markiza Bolu) i był spowinowacony z rodziną cesarską. Dzięki swej pozycji mógł rozdawać karty na dworze, lecz pomimo tego nie zagarnął tronu dla siebie. W nagrodę przeszedł do historii Chin jako symbol uczciwego urzędnika zatroskanego o losy kraju, co stanowi idealny materiał na chenghuanga.

Posąg Hou znajduje się w głównej sali szanghajskiej świątyni. Towarzyszą mu dwaj sędziowie. Przed ołtarzem stoi ozdobna tabliczka z napisem: 金山神主汉博陆侯霍光将军之位. Czyli: Tabliczka patrona Jinshanu, hanowskiego markiza Bolu, generała Huo Guanga.

***

Zaraz za główną salą znajduje się sala poświęcona bóstwom Cyklu Sześćdziesięcioletniego. Ten cykl w chińskiej tradycji odpowiadał mniej więcej europejskim stuleciom (gdyż upływ czasu mierzono w okresach panowania cesarzy), a więc oceniano nim upływ czasu w skali makro, jednocześnie odzwierciedlając cykliczną naturę czasu (w przeciwieństwie do natury liniowej w tradycji zachodniej). Cykl sześćdziesięcioletni to po prostu 12 zwierząt zodiaku (Niebiańskie Pnie) pomnożone przez pięć pierwiastków (ogień, woda, drzewo, metal, ziemia). W ten sposób otrzymujemy drewniane konie, metalowe małpy czy ogniste świnie, które znamy z chińskich horoskopów w wersji hardcore. Chińczycy postanowili jednak, że kolejne lata będą miały także swoich ludzkich patronów. Nazywają się oni liushi taisui (六十太岁), liushi jiazi shen (六十甲子神) albo po prostu suishen (岁神). Każdy z nas ma swojego suishena, a chińscy pielgrzymi starają się odnaleźć swojego i oddać mu pokłon.

Cykl zaczyna Jin Bian (金辩), który patronuje m.in. osobom urodzonym w roku 1984. Miał on piastować godność daifu (大夫) pod rządami Shang Zhou (商纣) , władcy który panował w XI w. p.n.e. i przeszedł do historii jako tyran. Jin Bian został przez niego okrutnie i niesprawiedliwie potraktowany – wyłupiono mu oczy i zostawiono na pewną śmierć. Zmarł, ale jego poczucie krzywdy było takie wielkie, że wrócił z zaświatów i przy pomocy alchemii próbował sobie przywrócić wzrok. W efekcie w oczodołach wyrosły mu ręce z oczami.

Symbolika tej figury jest dość tajemnicza i na ogół słabo znana. Na Baidu przeczytałem, że ręce z oczami mają oznaczać rozległą wiedzę Jin Biana i jego przenikliwość… Ale co tam, nawet sami Chińczycy na widok Jin Biana otwierają usta ze zdumienia, co udało mi się uwiecznić na kilku fotografiach.

***

Przy ostatnim dziedzińcu świątyni znajduje się pawilon z trzema salkami poświęconymi drugiemu patronowi Szanghaju. Został nim pochodzący z Szanghaju Qin Yubo (秦裕伯, 1295–1373), urzędnik z czasów dynastii Yuan, który za Hongwu (Zhu Yuanzhanga), założyciela dynastii Ming, został cesarskim egzaminatorem. Po śmierci Qina, cesarz Hongwu ogłosił go patronem Szanghaju. Brodata figura Qina w szatach mandaryna znajduje się pośrodku końcowego pawilonu. W jego zachodnim skrzydle jest kaplica poświęcona jego małżonce (娘娘殿), natomiast w skrzydle wschodnim – jego rodzicom (父母殿).

***

Trzecim patronem Szanghaju został – w czasach Republiki Chińskiej – qingowski generał Chen Huacheng (陈化成, 1776–1842), który poległ w walkach z Brytyjczykami w czasie pierwszej wojny opiumowej. Jego figura znajduje się w sali głównej, wśród szeregu figur stojących naprzeciw głównego patrona, Huo Guanga. Do postaci Chena odwołuje się napis na frontowej bramie świątyni: Strzec Wybrzeży (保障海隅)。

***

Warto odnotować, że w świątyni znalazły się również kaplice bóstw taoistycznych. Otóż taoiści przejęli szanghajską świątynię w listopadzie 1951 roku, kiedy rozwiązano dotychczasową radę zarządzającą. W ChRL sprawy religii postanowiono uporządkować i Świątynie Miejskich Bóstw objęło oficjalne Stowarzyszenie Taoistyczne, podległe komunistycznym władzom.

Taoiści usunęli niektóre elementy chińskiej religii ludowej (czyli „szenizmu”), szczególnie te, które miały u odwiedzających świątynię wywołać bojaźń bożą. Tak też wyrzucono posąg Pana Yamy (阎王), bóstwa o buddyjskiej proweniencji, które w chińskiej religii ludowej pełniło rolę Pana Piekieł (zaświatów). Usunięto również posąg Pan Guana (判官), który w mitologii objął rolę sędziego umarłych, a za życia był ponoć autentycznym urzędnikiem w czasach dynastii Tang.

Dodano natomiast figury z taoistycznego kanonu. Tak więc mamy kaplice Wenchanga (文昌帝君), taoistycznego patrona literatów i ludzi nauki, któremu towarzyszą dwaj pomocnicy – Niebiański Głuchy (天聋) i Ziemski Niemowa (地哑), obaj symbolizujący cnoty dyskrecji oraz powściągliwości w mowie. Pawilon naprzeciw upamiętnia z kolei Guan Yu (关羽), generała z czasów dynastii Han, który przeszedł do legendy na kartach powieści Dzieje Trzech Królestw (三国演义). W chińskiej kulturze jest to postać tej miary, co król Artur w zachodniej.

***

Kiedy w 1966 roku wybuchła rewolucja kulturalna, Świątynię Bóstw Miejskich w Szanghaju  zniszczono, a następnie przerobiono na zakład produkcyjny i oddano na użytek Parku Yu. Po latach część pomieszczeń udostępniono sklepowi jubilerskiemu, działającemu z myślą o turystach. W 1988 roku oddano świątynię taoistom, a w 1995 roku pozwolono otworzyć jej podwoje (tak twierdzi strona internetowa szanghajskich władz; tablica w świątyni mówi, że stało się to rok wcześniej). W latach 2005-2006 przeprowadzono generalną renowację świątyni i dodano nowe dwie kaplice przy głównym dziedzińcu, zawierające kaplice najpopularniejszych chińskich bóstw, m.in. Cai Shena, Guanyin itd.

Warto jednak dodać, że okolice świątyni wielokrotnie płonęły, więc pomimo 700-letniej historii, trudno w niej znaleźć obiekty o tak długiej historii. To jest zresztą typowe dla Chin i Azji Wschodniej, że budowle co jakiś czas same niszczeją, albo są niszczone, dlatego chińskie zabytki tak mizernie wyglądają w porównaniu z materialnym dziedzictwem Europy. Są niewielkich rozmiarów i jakoś trudno w nich poczuć tchnienie stuleci…

Mimo to, tradycja zobowiązuje. Świątynia Miejskich Bogów od zawsze przyciągała gości i była w starym Szanghaju centrum życia towarzyskiego i handlowego. W okolicach nie brakowało herbaciarni i sklepów. Dziś obok świątyni wyrosła cała dzielnica turystyczna, która zachwyca turystów przekąskami, pamiątkami w odpustowym stylu i legionem atrakcji, od których można dostać kociokwiku. Mieszkając w Szanghaju dłużej niż 3 miesiące, raczej omija się te okolicę szerokim łukiem – tłok, hałas i namolni naganiacze potrafią zamienić półgodzinny spacer w koszmar.

Mnie wkurza jeszcze fakt, że wszystkie źródła – stronki w necie i przewodniki turystyczne, po polsku czy po angielsku  – nazywają Chenghuang Miao „Świątynią Miejskiego Boga”, co jest totalnym kretynizmem, bo wystarczy przejść się na miejsce, żeby przekonać się, że patronów jest więcej. Przypuszczam, że źródłem nieporozumienia może być język: chińskie nazwy – gołe rzeczowniki! – nie mają określonej liczby. Termin chenghuang w języku chińskim może oznaczać dowolną liczbę chenguangów, o ile nie zostanie to doprecyzowane. Czemu autorzy przewodników i konsultanci nie zwracją na to uwagi?

Zapraszam do medytowania na ten temat oraz do obejrzenia powyższej galerii, w której umieściłem trochę dodatkowych informacji. Fotki można powiększyć do maksymalnego rozmiaru klikając na opcję w prawym dolnym rogu.

Reklamy

2 thoughts on “Świątynia Miejskich Bogów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s