O hutongach (胡同) w Pekinie każdy słyszał. Że wyburzają, że nie szanują dziedzictwa, że stawiają na ich miejsce pokraki z betonu i szkła. Shikumen (石库门) to typ zabudowy charakterystyczny dla starego Szanghaju. W Szanghaju nie ma tylu zagranicznych korespondentów, co w Pekinie, więc o wyburzaniu shikumenów mało się słyszy, choć wyburzają aż trzeszczy.

Shikumeny są ciekawe, bo łączą tradycyjną, murowaną i piętrową architekturę Wu (tak się nazywa historyczny region, do którego przynależy Szanghaj) z architekturą zachodnią. Taka hybryda, która ma półtora wieku historii. Oprócz wyburzania, budynki można jeszcze zamienić w atrakcję turystyczną i to właśnie się stało w kwartale o wdzięcznej nazwie Tianzifang (田子坊). Miejsce przeszło typowy dla chińskich zabytków proces „symulakryzacji” (odsyłam do Baudrillarda): autentyczna przestrzeń historyczna zamieniła się w rodzaj lunaparku, który udaje autentyczną przestrzeń historyczną.

W symulakrze można zjeść pizzę, napić się autentycznego niemieckiego grzańca i kupić reprinty plakatów z rewolucji kulturalnej (laołaje je uwielbiają, ale to trochę tak, jakby turyści w Europie kupowali sobie opaski ze swastyką), a nawet znaczek z Saddamem Husajnem. Symulakr to bowiem kawałek przestrzeni zuniformizowanej, dopasowanej do oczekiwań zglobalizowanego klienta, który tłumnie wali do Tianzifangu w niedziele i święta. Ciężko się zwiedza w takim tłoku, ale fotki wychodzą fajne.

Prawdziwe shikumeny nie są takie fotogeniczne.

2014-03-13 09.54.03

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s