Najbardziej zatłoczone miejsce na Ziemi

Kowloon Walled City
Już go nie ma.
Przestało w istnieć w 1993 roku.
Nazywało się Kowloon Walled City, 九龙城寨。

Forteca Kowloon.
Forteca Dzięwięciu Smoków.

Czytaj dalej

Reklamy

Serce ślepego syfilityka

W pięknym mieście Wuxi żył sobie kiedyś pewien daos (czyli mnich taoistyczny*), który wziął za żonę wdowę. Rodzina kobiety nie była zadowolna z ożenku. Biedaczka zresztą zmarła niedługo później, wydając na świat syna.

Sierota okazał się niezwykle utalentowany, toteż ojciec trenował go ostro w taoistycznej muzyce. Kazał mu ćwiczyć na dizi (笛子), a do krańca instrumentu przywiązywał ciężarek, aby chłopak nabrał siły w nadgarstku. Potem uczył go na erhu (二胡), aż młodzianowi krwawiły palce.

Kiedy syn skończył 17 lat, w całym Wuxi rozeszła się wieść o młodym, utalentowanym kapłanie intonującym modły pięknym, silnym głosem.

Czytaj dalej

Kilka słów o czipach

Na początku lat 70. w Wielkiej Brytanii pojawiły się południowokoreańskie telewizory. Nie wyróżniały się jakością, ale było ich dużo i były tanie. Brytyjscy producenci drwili sobie z azjatyckiego towaru. Chichotali słysząc, że kolorowe odbiorniki idą wyłącznie na eksport, a w samej Korei można kupić jedynie czarno-białe.

15 lat później w Wielkiej Brytanii nie było już krajowych producentów telewizorów.

Czytaj dalej

Baidu wie, Google nie

 

– Ja wiem. Che, che, che… – mówi ze złośliwym uśmieszkiem Zamorski Diabeł w cylindrze.

– Cha, cha, cha!  – odpowiada mu Tang Bohu, który wyrósł jak spod ziemi. –  Niekoniecznie wiesz.

– Wiem – upiera się posiadacz wielkiego cylindra. – Wiem.

– Ja wiem, ty nie wiesz. Wiem, że nie wiesz, że ja wiem, że ty nie wiesz.

– Wiem. Wiem.

– Hm. Ja wiem, że ty nie znasz mnie. Wiem, że ty mnie nie znasz. Cha, cha! Wiem, że nie wiesz.

– Wiem!

– Niekoniecznie. Wiem, że ty nie wiesz, że ja wiem. Nie wiesz, że ja wiem, że ty nie wiesz.

Tu Biały ostatecznie wymięka i pluje juchą.
A tłum się cieszy  i śpiewa.

„Baidu lepiej rozumie chiński!”

„Masz problem, to go wybajduj!”

Kurtyna.

 

Wiedźmin po chińsku!

wiedzminWiedźmin Geralt przemówił po chińsku. W kwietniowym numerze dodatku do „Świata S-F” ukazało się debiutanckie opowiadanie Andrzeja Sapkowskiego z 1986 roku.

Sprawę na Polygamii opisał Michał Madej, główny projektant gry „Wiedźmin”, który jakimś cudem trafił właśnie do Chin. Kolejnym cudem do rąk Michała trafił kwietniowy numer „Świata S-F / Tłumaczeń” (Translations to dodatek do głównej edycji miesięcznika), w którym proza Sapkowskiego robi za temat numeru. Czasopismo można kupić w tym miejscu, do czego wszystkich rodaków w Chinach gorąco namawiam, bo to pamiątka nie lada.

Ostatnim polskim fantastą tłumaczonym na język chiński – o ile mi wiadomo – był Stanisław Lem. Czytaj dalej