O Shi Shi, który jadał lwy

Dawno temu przetłumaczyłem i umieściłem w Wikipedii polską wersję słynnego tekstu Zhao Yuanrena. Okazało się jednak, że Wikipedia ostatnio przestrzega praw autorskich w stopniu ekstermalnym i moje tłumaczenie zostało z niej wykreślone. Skoro nie chcą, to się nie będę się narzucał i publikuję je tutaj.

Przypominam: tekst został napisany z użyciem wyłącznie jednej sylaby – „shi”, choć w różnych tonach. W ten sposób możemy sobie uświadomić, jak dalece posunięta jest w językach chińskich homofonia i tym samym zrozumieć, czemu alfabet (łaciński czy chiński) nigdy nie wyprze się starych, dobrych hanzi, czyli chińskich znaków.

Chińczycy napisali więcej takich kwiatków. Polecam artykuł o tekstach homofonicznych. W szczególności – podkręconą wersję poniższego utworu, która liczy nie 92, lecz aż 600 znaków!

O Shi Shi, który jadał lwy / 施氏食獅史

Tekst oryginalny (pismo tradycyjne)

石室詩士施氏, 嗜獅, 誓食十獅。
氏時時適市視獅。
十時, 適十獅適市。
是時, 適施氏適市。
氏視是十獅, 恃矢勢, 使是十獅逝世。
氏拾是十獅屍, 適石室。
石室濕, 氏使侍拭石室。
石室拭, 氏始試食是十獅。
食時, 始識是十獅, 實十石獅屍。
試釋是事。

Transkrypcja hanyu pinyin

Shíshì shīshì Shī Shì, shì shī, shì shí shí shī.
Shì shíshí shì shì shì shī.
Shí shí, shì shí shī shì shì.
Shì shí, shì Shī Shì shì shì.
Shì shì shì shí shī, shì shǐ shì, shǐ shì shí shī shìshì.
Shì shí shì shí shī shī, shì shíshì.
Shíshì shī, Shì shǐ shì shì shíshì.
Shíshì shì, Shì shǐ shì shí shì shí shī.
Shí shí, shǐ shí shì shí shī, shí shí shí shī shī.
Shì shì shì shì.

Przekład  – Copyright 2007 Konrad Godlewski 🙂

Poeta Shi Shi z kamiennej komnaty przepadał za lwami i obiecał sobie zjeść dziesięć sztuk.
Często chadzał na targ, żeby rozglądać się za lwami.
O godzinie dziesiątej właśnie dostarczono dziesięć lwów.
W tym czasie, Shi Shi również dotarł na targ.
Widząc dziesięć lwów, Shi Shi skorzystał ze strzał i posłał lwy na tamten świat.
Wziął cielska dziesięciu martwych lwów i zaniósł je do kamiennej komnaty.
Komnata podeszła wodą, więc Shi Shi kazał sługom ją osuszyć.
Kiedy komnata była już sucha, Shi Shi spróbował zjeść dziesięć lwów.
Kiedy jadł, zrozumiał, że dziesięć lwów to w rzeczywistości kamienne zwłoki lwów.
Spróbujcie to wyjaśnić

Reklamy

13 thoughts on “O Shi Shi, który jadał lwy

  1. Pewnie jakieś znaczenie ma fakt, że o dziesiątej dostarczono dziesięć lwów. Ale myślę, że dla wyjaśnienia zagadki potrzebna jest wiedza o Chinach znacznie przewyższająca moją. Pozdrawiam serdecznie!

    Lubię to

  2. Konrad – ten tekst jest wspaniały – jakże blado wyglądają te nasze „Król Karol kupił królowej Karolinie…” Składność tego tekstu, który nie trąci sztucznością, tylko podkreśla, że język chiński trudna mowa. Usłyszeć tony w tym wierszu – bezcenne. Podejrzewam, że nawet Chińczyk mógłby się zgubić 🙂 Dziękuję za wspaniałą rozrywkę…

    Lubię to

  3. Przetłumaczyłem automatycznym toolem na uproszczony, łatwiej się czyta tym, co nie znają tradycyjnego (wiem, że pismo uproszczone nie jest najlepsze do zapisywania klasycznego chińskiego ze względu na scalanie kilku znaków tradycyjnych w jedno, ale taka sytuacja nie jest o ile mi wiadomo częsta)

    石室诗士施氏, 嗜狮, 誓食十狮。
    氏时时适市视狮。
    十时, 适十狮适市。
    是时, 适施氏适市。
    氏视是十狮, 恃矢势, 使是十狮逝世。
    氏拾是十狮屍, 适石室。
    石室湿, 氏使侍拭石室。
    石室拭, 氏始试食是十狮。
    食时, 始识是十狮, 实十石狮屍。
    试释是事

    Lubię to

  4. Chciałbym jeszcze nawiązać do arcyciekawej debaty, która odbyła się wczoraj w Collegium Iuridicum. Po pierwsze, była za krótka :), mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do takich spotkań.

    A wnioski, jakie można wysnuć z dyskusji są bardzo ciekawe. Wychodzi na to, że jeśli Polska chce się naprawdę przysłużyć ofiarom autorytaryzmów to powinna dobrze i z poszanowaniem zasady, że prawo nie działa wstecz, traktować generała Jaruzelskiego i innych przedstawicieli władz PRLu. Dzięki temu da przykład, że można oddać władzę i nie trafić potem do więzienia.

    Bardzo trafne wydaje mi się traktowanie kultur nie jako monolitów z niezmienną tożsamością, ale jako bytów złożonych z elementów, które się zmieniają. W chińskiej kulturze jest duży potencjał do demokracji. I dowodzą tego same chińskie władze – sprawując tak ścisłą kontrolę pokazują, że mają się czego bać.
    Podobnie jak Pan spodziewam się, że po osiągnięciu pewnego stopnia zamożności Chińczykom zacznie jeszcze bardziej niż teraz doskwierać to, że niektórzy są bezkarni, reguły prawa są niejasne i trzeba się lękać tego co się mówi. Chyba ten strach przed bliźnim jest najgorszy w autokracji, a jego nie widać na wskaźnikach, może się przez to niektórym wydawać, że demokracja jest gorsza (piszę skrótowo – „demokracja”, potrafię sobie wyobrazić ustroje w którym w których jest wolne wybory, rządy prawa a równocześnie głęboka inwigilacja społeczeństwa i wymuszanie przestrzegania prawa w każdej dziedzinie życia)

    Lubię to

  5. #Ril
    Też mam takie wrażenie, że było za krótko. Temat jest niestety strasznie rozległy, ciężko się streścić. Trzeba próbować…

    Co do generała Jaruzelskiego, to słyszę ten argument już od lat i rozumiem Adama Michnika, który należy do czołowych zwolenników takiego podejścia. Gdybym sam siedział przy Okrągłym Stole, to pewnie wahałbym się osądzić Jaruzelskiego – byłoby w tym coś nie fair. Poza tym teraz jest już trochę późno. Jeśli nad gen. Jaruzelskim miał się odbyć sąd, to powinien się on odbyć lata temu, na samym początku tranzycji.

    Ale też nie do końca się z tym argumentem zgadzam. W Korei Płd. gen. Chun Doo Hwan zgodził się na demokratyzację (choć na trochę innych zasadach), co go nie uchroniło przed procesem. W 1996 roku – osiem lat po rozpoczęciu tranzycji – Chun został skazany na karę śmierci. Za m.in. powstanie w Gwangju w 1980 r., kiedy to zginęło 1000-2000 osób. Po powstaniu kilka osób skazano na karę śmierci, wśród nich znalazł się późniejszy prezydent i noblista Kim Dae-jung. Pod wpłwywem międzynarodowej presji Kim został wówczas uniewinniony i to on po latach sprawił, że ułaskawiony został także gen Chun., który zresztą żyje do dziś i w tym roku skończy 80 lat.

    W Polsce w 1996 r. Jaruzelskiego uniewinniono jeszcze przed procesem, choć stan wojenny przyniósł – według wyliczeń IPN – przynajmniej 91 ofiar. To mniej niż w Korei, ale sprawcy w wielu przypadkach uniknęli odpowiedzialności. To źle świadczy o polskim państwie prawa. Wydaje się, że gen. Jaruzelski w jakimś stopniu ponosi odpowiedzialność za śmierć tych 91 osób. Nic nie stoi na przeszkodzie, by polski sąd wymierzył mu za to wyrok, a potem urzędujący prezydent może go ułaskawić. W ten sposób sprawiedliwości stanie się zadość, a generał dostanie sprawiedliwą odpłatę za to, że przed laty podjął dialog z opozycją.

    Szkoda, że tyle lat zmarnowano i że teraz ciągany jest po sądach starzec, który powinien mieć już święty spokój.

    Lubię to

  6. Na temat Jaruzelskiego wszystkie argumenty zostały już powiedziane a nawet więcej. Ale Twoja argumentacja brzmi przekonująco.

    Czytałem o tym wierszu o 施氏 chyba jeszcze zanim zacząłem 中文学习. Ale nie zastanawiałem się, kto jest autorem 🙂
    Swoją drogą, może można na wpisie w Wikipedii dać linka do zewnętrznego źródła z tłumaczeniem na polski 🙂

    Można by próbować z takiego tekst i tłumaczenia dedukować reguły gramatyczne, np. że 適X適Y oznacza, że X przybył do Y. Ale potem potrzebny byłby jakiś shi, laoshi, aby wnioski zweryfikował.

    Lubię to

  7. „Wychodzi na to, że jeśli Polska chce się naprawdę przysłużyć ofiarom autorytaryzmów to powinna dobrze i z poszanowaniem zasady, że prawo nie działa wstecz, traktować generała Jaruzelskiego i innych przedstawicieli władz PRLu. Dzięki temu da przykład, że można oddać władzę i nie trafić potem do więzienia.”

    O ile mi wiadomo, Jaruzelskiego się sądzi w oparciu o prawo PRL, więc nie ma tu działania prawa wstecz. A to, że komuniści (czy to polscy czy to chińscy) nie potrafią nawet działać w zgodzie z prawem, które sami tworzą, to już jakby ich problem. Swoją drogą, skoro te całe prawa człowieka to tylko wymysł Zachodu, to po cholerę ChRL zobowiązała się w międzynarodowych konwencjach do ich przestrzegania?

    „W chińskiej kulturze jest duży potencjał do demokracji. I dowodzą tego same chińskie władze – sprawując tak ścisłą kontrolę pokazują, że mają się czego bać.”

    Ten argument wydaje mi się kompletnie od czapy. Wynikałoby z niego, że największy potencjał do demokracji na świecie ma Korea Północna.

    Lubię to

  8. Swoją drogą, skoro te całe prawa człowieka to tylko wymysł Zachodu, to po cholerę ChRL zobowiązała się w międzynarodowych konwencjach do ich przestrzegania?

    Słuszna uwaga. Ale niestety – z papierów nic nie wynika. Amerykanie ekscytują się swoją Deklaracją Niepodległości, ale np. protkół z Kioto podpisali, ale nie ratyfikowali. W Iraku działali poza mandatem ONZ. Czerpiąc z tego wspaniałego przykładu Chiny weszły niby do WTO, ale dalej chronią swój rynek filmowy czy internetowy (vide Google, a ostatnio Skype). Niemniej, sam fakt zobowiązania to punkt wyjścia, bo się od obu mocarstw domagać dotrzyzmania słowa.

    „Ten argument wydaje mi się kompletnie od czapy. Wynikałoby z niego, że największy potencjał do demokracji na świecie ma Korea Północna.”
    No i pewnie. Południe jest demokratyczne i rozwija się aż gwiżdże. Kiedyś obie Korea się zjednoczą.

    Lubię to

  9. „Ten argument wydaje mi się kompletnie od czapy. Wynikałoby z niego, że największy potencjał do demokracji na świecie ma Korea Północna.”
    Straszliwa kontrola w Korei Północnej dowodzi, że nie jest prawdą jakoby Koreańczycy z natury swojej kochali dynastię Kimów i że jest im dobrze. Gdyby Chińczykom z racji ich kultury obca była demokracja, władze nie musiałyby ich bronić przed tą ideą. Ogólnie jeśli władze starają się obywateli bronić przed jakimiś ideami, to znaczy, że uznają iż mają one potencjał wywrotowy. Mam nadzieję, że się jasno wyraziłem

    „Kiedyś obie Korea się zjednoczą”
    Albo się zniszczą. Coraz bardziej się obawiam, że to się skończy wojną. I to niekoniecznie wygraną dla Południa, jeśli Północ wyprodukuje jeszcze kilka bomb atomowych. Wydaje mi się, że z tego właśnie względu sytuacja strategiczna Korei Południowej się ciągle pogarsza.

    Lubię to

  10. „Ogólnie jeśli władze starają się obywateli bronić przed jakimiś ideami, to znaczy, że uznają iż mają one potencjał wywrotowy. Mam nadzieję, że się jasno wyraziłem”

    Po pierwsze – to że władze uznają, że społeczeństwo ma potencjał wywrotowy niekoniecznie musi znaczyć, że ono go rzeczywiście ma.
    Po drugie – nie ma tu prostego związku ze stopniem kontroli społeczeństwa ze strony władz. Weźmy początek lat osiemdziesiątych: które społeczeństwo miało wtedy większy potencjał demokratyczny, polskie czy radzieckie? A w którym kraju była większa kontrola?

    Lubię to

  11. @michał
    Tak, tą zasadę należałoby uściślić. To percepcja zagrożeń przez władze a nie rzeczywiste zagrożenie ma wpływ (nie jedyny zresztą) na stopień kontroli. Ale również inne czynniki. Polskie władze były zbyt łagodne albo lekkomyślne pozwalając na tak duże swobody przy społeczeństwie o tak dużym potencjale demokratycznym. A może nie miały wyboru, bo w samym aparacie nie było zgody na większe przykręcenie śruby?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s