Obejrzałem sobie po raz trzeci „Aleksandra” Oliviera Stone’a, który skusił mnie by przypomnieć arcyciekawy fakt: bez Greków nie byłoby buddyzmu, jaki znamy.

buddowie

Tę zdumiewającą historię wyczytałem onegdaj w książce Martina Palmera Jesus Sutras, dzięki której „odkryłem” pagodę Daqin pod Xi’anem i napisałem swój pierwszy tekst do „Dużego Formatu”. Palmer przypomina, iż Grekom buddyzm zawdzięcza ikonografię. U swego zarania religia ta nie odczuwała bowiem potrzeby posiadania jakiegokolwiek idola – wystarczały proste znaki, jak m.in. odcisk stopy Oświeconego w kamieniu.

Aleksander Wielki podbił Baktrię oraz północne Indie i utworzył tam państwa, w których grecka kultura zetknęła się z buddyzmem. Grecy, nawróciwszy się na azjatycką religię, odczuwali potrzebę ukazania Buddy w zrozumiałych dla siebie kategoriach. Dlatego skrzyżowali go z Apollinem, bogiem Słońca. W ten sposób Nauczyciel dostał grecką togę, dysk słoneczny za plecami, a nawet – na niektórych wyobrażeniach – kręcone włosy, jakich nie uświadczysz u azjatyckich ludów, w dodatku upięte w kok, jaki nosił Appollo Belwederski.

buddaWidziałem takich buddów w Chinach, Korei, Tajlandii, Kambodży i Laosie. Gdyby Aleksander Macedoński nie miał takiej żyłki do wojowania, figury w azjatyckich chramach wyglądałyby całkiem inaczej… Środziemnomorskie pukle włosów z czasem przerodziły się w „kuleczki”, bo miejscowi artyści z pokolenia na pokolenie kopiowali wzór, którego już nie rozumieli. Grecka koafiura zawędrowała z Buddą w inne zakątki Azji – do Tybetu, Chin, aż wreszcie do dalekiej Japonii. W ten oto sposób kultura Zachodu (w postaci fryzjerskiego memu) pokonała drogę, którą portugalscy żeglarze mieli odbyć dopiero wiele wieków później, choć w znacznie szybszym tempie.

W kategoriach biologicznych (memetycznych) moglibyśmy tu mówić o tzw. efekcie założyciela – grecki pierwowzór dał początek całej „populacji” posągów, które odziedziczyły po nim niektóre cechy wyróżniające. Na fryzurze Oświeconego wpływy Greków bynajmniej się nie skończyły. Uważa się, że odczytali oni buddyzm przez pryzmat swej filozofii, która głosiła coś podobnego. Chodzi o takie szkoły jak cynizm i sceptycyzm, i ich wypływ na ewolucję buddyzmu.

Kulturowy prąd płynął też w drugą stronę. Historia Przebudzenia mogła inspirować Jezusa z Nazaretu. Ciekawe, że i Budda, i Jezus, nim rozpoczęli najważniejszą część swego posłannictwa, musieli się poddać 40-dniowej próbie na odludziu, gdzie toczyli walkę z demonem. Jezus poszedł na pustynię, gdzie mierzył się z Szatanem, a Budda zasiadł pod drzewem bodhi, by stoczyć bój z Marą. Tyle, że Budda został poddany tej próbie pół tysiąca lat wcześniej…

Reklamy

3 thoughts on “Grecka koafiura Buddy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s