Zhongnanhai, Zhongnanhai

W wielu krajach nazwa siedziby przywódcy jest metonimicznym określeniem samej władzy – Kreml, Biały Dom, Downing Street 10. W Chinach jest jeszcze ciekawiej, bo tam jedna nazwa – Zhongnanhai – oznacza nie tylko „zakazany” do dziś fragment Zakazanego Miasta w Pekinie, ale i popularne papierosy.

Co można wyciągnąć z takiej dwuznaczności? Wie to najlepiej pekińska kapela Carsick Cars, która o fajkach Zhongnanhai napisała znaną rockową piosenkę. Utwór zrobił furorę także poza Chinami (zespół grał m.in. w USA), bo jest przyjemny dla ucha i ma „koalangowe” przesłanie.

Czytaj dalej

Lekcje chińskiego

Każdy sinolog z krwi i kości przynajmniej raz w życiu marzył, że zostać Chińczykiem. John Pomfret, były korespondent AP i „Washington Post” w Pekinie, jest jednym z nielicznych, którzy się do tego marzenia zbliżyli.

„Lekcje chińskiego” zaliczam do najlepszych książek o Chinach współczesnych. Pomfret trafił za Wielki Mur w 1980 roku, jako jeden z pierwszych amerykańskich studentów po oficjalnym nawiązaniu stosunków amerykańsko-chińskich rok wcześniej. Postarał się o miejsce na Uniwersytecie Nankińskim (Nanda), bo tam jeszcze cudzoziemców kwaterowano w akademikach razem z Chińczykami. Gdyby nie ta zapobiegliwość, nie byłoby „Lekcji Chińskiego”.

Każdy, kto miał do czynienia z Chinami wie, jak trudo przenikąć tamtejszą kulturę i nawiązać autentyczne przyjaźnie z Chińczykami. Mieszkając z kilkoma tubylcami w jednym, ciasnym pokoju, Pomfret nawiązał takie znajomości i posiadł zrozumienie kraju dostępne jednynie najbardziej „wtajemniczonym” lao-łajom. Wiedzę systematycznie pogłębiał: pracował w Państwie Środka jako korespondent i relacjonował wydarzenia w Pekinie w 1989 roku, za co został z Chin wyrzucony; potem jednak zdołał wrócić i w 1999 roku poznał tam swą obecną żonę.

Czytaj dalej