Wejście Papierowego Tygrysa

tygrysPrzewodniczący Lepper wrócił z kolejnej podróży do Chin. To w sumie żałosne, że w największym kraju Europy Środkowo-Wschodniej nie ma rozsądniejszych polityków z pomysłem na rozwijanie stosunków z Państwem Środka. Lepper jako główne ogniwo łączące Polskę z najszybciej rozwijającą się, czwartą co do wielkości gospodarką świata – oto miara zaściankowości polskiej polityki zagranicznej. Niemcy wysłali ostatnio do Chin Angelę Merkel, Włosi – Romano Prodiego, a IV RP – Andrzeja Leppera.

W realiach polskiej polityki Chiny są jak gorący kartofel, traktuje się je zdawkowymi, wrogimi uwagami o „wspieraniu chińskiego komunizmu” (tak określił swego czasu handel polsko-chiński Marek Jurek, wówczas poseł). Mało komu chce się wnikać w to, co się naprawdę za Wielkim Murem dzieje. Chiny są przecież daleko, dalej od Rosji, UE i USA. Jakoś umyka nam fakt, że chodzimy w chińskich ubraniach, kupujemy chińskie komputery i ozdoby choinkowe.

Po dwu latach spędzonych w Pekinie i kilku wyprawach, m.in. do Indii, dochodzę do wniosku, że modernizacja krajów Dalekiego Wschodu to najważniejszy proces XXI wieku. Ważniejszy, niż przereklamowana globalizacja, która tak naprawdę dokonała się w XIX wieku, ważniejszy niż „zderzenie cywilizacji”, wokół którego słychać zbyt wiele szumu. To właśnie modernizacja w Azji nadaje globalizacji dynamikę i ciężar. Przerażeni szaleństwem islamizmu nie zauważamy coraz większych chińskich wpływów, które rosną cicho, bo stopniowo.

Ten blog chcę pisać właśnie z takiej, egzotycznej w Polsce perspektywy. Ale nie będzie tylko o Azji. Będzie też o popkulturze, książkach i o tym, co przeczytam u innych bloggerów. Będzie o UFO, wuxia, Bollywoodzie i paru innych rzeczach z „długiego ogona”.

A na koniec kilka słów o tytule. Termin „papierowy tygrys” odnosi się do  ludowego zwyczaju, polegającego na wywieszaniu na drzwiach domu papierowej podobizny tygrysa, który w chińskiej mitologii uchodzi za króla wszystkich demonów (na czole rysuje mu się nawet znak „wang” – król). Takiej atrapy boją się złe duchy, toteż zapewnia ona gospodarzowi święty spokój.

W latach 50. do języka polityki wprowadził papierowego tygrysa Mao Zedong. Określał w ten sposób zagrożenia dla chińskiej rewolucji, które uważał za wyolbrzymione, m.in. amerykański imperializm, sowiecki rewizjonizm i bombę atomową..

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s